Rejsy - Wiersze - Mówię Do Ciebie - Schizofrenia

Idź do spisu treści

Menu główne

Rejsy

Pozostałe
 
 
 
 
 


Rejsy

Mazury "Zatoka bunkrów"
Kindze Masztalerz 06 sierpień 2000r

... przeżyłam cudowny tydzień. było beztrosko, szalenie, burzliwie, tak jak lubię. po to żyję.
boli momentami aż do granic, ale po to żyję...



Żeglarze życia.
Ciągle samotni, zawsze pokorni, zmęczeni, tak piękni.

Gdy strudzeni drogą, nagle zwątpieni;
pozwalamy zamknąć się skorupom powiek;
bo port znów zdał się być tak odległy,
spoglądamy z nadzieją na horyzont
szukając nowych form na obrzeżach świadomości,


gdy znów narodzone piękno
jest świeże i czyste dziewczęcą piersią
- milcząc podnosimy kotwicę,
wyruszamy świtem,
kroczymy,
ciągle na nowo, wciąż dalej i dalej, niezmiennie.
Przejęci nadzieją mówimy do widzenia.

Chcę wierzyć,
że nie budzimy się  z kolejnych śmierci czystą tablicą,
że po rejsie czeka znane zimne piwo,
przy nim starzy wędrownicy;
drewniany bilard w tawernie, porcie, domu
u najstarszego z Kapitanów.
I On;
ojciec wiatru, matka nadziei, tchnienie wszechrzeczy.


Kingo - ma siostro w podróży;
spełniłaś mnie ,
szkoda tylko, że nie będę mógł pozdrowić Cię
gdy sztorm kolejny raz wychłoszcze Ci twarz.
Wiem;
szukać mnie będziesz myślą na jednym z oceanów.

I tylko, nie mów mi, proszę, dlaczego rejs ten nas tak bardzo boli.



... są sprawy, których nie da się wytłumaczyć, nieprawdaż?
trzymaj się. myślę o tobie nawet dość często. może zaczynam rozumieć?
dziękuję za Rejsy. brak mi słów.
kinga.

... lecz ból jednak zupełnie nie wygasł, coś stale gnębiło serce.
powstały "Rejsy"
o tym, że spotkało się dwoje ludzi,
że doświadczyli bliskości, a po mimo tego ruszyli w swoje samotne rejsy

Tak Kingo: - dobrze, że to o mnie i o Tobie,
- szkoda, że to o mnie i o Tobie.
jure
k

 
 
 
 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego