List do K- Wiersze - Mówię Do Ciebie - Schizofrenia

Idź do spisu treści

Menu główne

List do "K"

Pozostałe
 
 
 
 
 


List do 'K'

Kindze Masztalerz
Zabrze 07.01.1994r

... przeczytałam, a potem byłam już tylko płaczem.
zabiłeś mnie i narodziłeś na nowo kolejny raz.
jesteśmy łzami w deszczu, cholera, jesteśmy tylko łzami.
kinga



Tak wiele rzeczy nie zdążyłem Ci powiedzieć. zawsze chciałem już składałem usta. ale pojawiał się strach że jeszcze za wcześnie że mamy czas. tak dużo czasu.

dlatego nie słyszałaś
o starym domu mego dzieciństwa, ze skarbami na strychu, pochłaniającym całe dnie a którego już nie ma .o ogniu który go strawił tak , że pozostał tylko czworokąt fundamentów wyrastających z ziemi. i moje spalone sny

nie mówiłem Ci
o ojcu którego kocham a który zawsze mówił 'ucz się synu' i zapisał mnie do szkoły muzycznej ,czego nie mogłem mu wtedy wybaczyć bo przecież chciałem być pilotem. i o tym jak bardzo dumny byłem ,gdy dowiedziałem się że jego chrzestnym był Bierut

nie wiesz nic
o bosmanie- poecie zagubionym gdzieś w głębi Mazur, o twarzy zoranej mądrością. życzył każdej załodze; 'stopy wody pod kilem' i brzmiało to tak prawdziwie ,tak przejmująco. zapytał kiedyś : czy warto żyć? - chyba warto -powiedziałem niepewnie. kocham Cię - odpowiedział a ja poczułem się dziwnie

nie usłyszałaś
o burzy umysłów, żarliwych dyskusjach do rana w akademiku na ostatnim piętrze. o cienkich nitkach rodzących się przyjaźni i o tym że - 'żal nam było czasu na sen' i że wszystko się uda. i o wódce wyborowej po której nie chciało się żyć

chciałem Ci opowiedzieć
jak po czasie nieutulonej tęsknoty przytuliłem dziewczynę- wiedziałem; teraz może pęknąć Niebo. i wiesz, pokazywałem Grześkowi nocą przez szybę auta pijany Wielki Wóz na rozgwieżdżonym niebie ,z dyszlem wspartym o Ziemię. i pytałem; czy tylko my go widzimy? nie odpowiedział

nie wiesz nic
o szpitalu psychiatrycznym ,gdzie za papierosy można było dostać wszystko a rozczochrany staruszek w kiblu w przebłyskach świadomości głosił- ' chłopcze ,nigdy nie zdradź nadziei '

nie wiesz nic
i o tym jak ze wszystkich sił próbowałem zwymiotować sześć opakowań Thiorydazyny, bo nadzieja znów dała mi szansę .choć błękitny tunel był tuż za rogiem a świadomość pukała do bram wytchnienia

nie mówiłem Ci również
o Piniu -starym ćpunie o odrzucającym oddechu. dworce jego światem i świątynią. mówi że odnalazł wolność - ale wcale nie ma jej w oczach. śmiejąc się mówi 'działka większa niż życie' i - ty głupku, dodaje

nie powiedziałem Ci
o starcu w szarym surducie, zjawiającym się z nikąd pustym wieczorem. mawia, że za szczyptę zwątpienia zaprowadzi mnie do krainy złudzeń. odchodzi i zawsze wraca a ja boję się że kiedyś za nim ruszę

chciałem Ci powiedzieć
o sentencji w której napisałem ,że -'prawdziwy smak i piękno życia zaczyna się wtedy, gdy umysł i serce, maja dwa różne zdania w tym samym temacie' a w głębi duszy modliłem się bym tego nigdy nie doświadczył.

Tak wiele rzeczy chciałem Ci powiedzieć ,już składałem usta, myślałem; mamy czas ,tak dużo czasu.
Ale teraz widzę, że tego czasu wcale nie jest tak dużo.


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

siedem lat później:

Nie wiesz nic zapewne,
o dziewczynie miotającej się w rozpaczy straconych złudzeń,
kochającej swego chłopca Piotrusia Pana, stojącej u progu NIEZNANEGO
i o szacunku jakim ją przez to darzę. z którą musiałem się spotkać by się wyminąć,
bez której tak trudno mi żyć.
dała mi swoje 'nio' a ja złożyłem je głęboko w sercu ,gdzie rodzi radość i ból.
więc trwam,
bo wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
 

... nie becz, bo rozmażesz sobie tylko niepotrzebnie makijaż.
Jurek



Uwaga
Forma Listu do 'K' i użyte w nim, wyjęte z kontekstu sformułowania, pochodzą z zasłyszanej rozmowy w audycji radiowej w programie 3 polskiego radia w Wigilię 1993r. Autor wypowiedzi nie jest mi znany.

 
 
 
 
 
 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego